Relacja z pieniędzmi

Pieniądze same w sobie nie są problemem.
Problem zaczyna się wtedy, gdy nadajesz im znaczenie, które sprawia,
że zaczynasz postrzegać je jako źródło bezpieczeństwa, zagrożenia, własnej wartości, sukcesu, winy, wolności albo ograniczenia.

Możesz chcieć mieć więcej pieniędzy, a jednocześnie wewnętrznie uważać, że pieniądze są trudne do zdobycia,
że trzeba na nie ciężko pracować, że bogaci ludzie są chciwi, że posiadanie dużych pieniędzy odbiera komuś moralność,
że nie zasługujesz na więcej albo że większe pieniądze oznaczają większą odpowiedzialność i problemy.

I wtedy powstaje wewnętrzny konflikt. Jedna część ciebie mówi „chcę więcej pieniędzy”, a druga odpowiada „ale większa ilość pieniędzy oznacza coś,
czego nie chcę”. W takim układzie nie wystarczy świadomie powtarzać, że chcesz być bogaty.

Najpierw trzeba zobaczyć, jak naprawdę definiujesz pieniądze.

Pieniądze są symbolem obfitości

Pieniądze są jednym z symboli obfitości, ale nie są samą obfitością.
Obfitość można rozumieć jako zdolność do zrobienia tego, czego potrzebujesz, wtedy, kiedy tego potrzebujesz.
Pieniądze są jednym ze sposobów, w jaki ta zdolność może się wyrażać.

Innymi mogą być odpowiednia osoba, właściwa informacja, pomysł, kontakt, okazja, synchronizacja,
wymiana, prezent, współpraca, dostęp do zasobów, wyobraźnia, wiedza czy umiejętność.

Dlatego pieniądze nie muszą być jedynym kanałem, przez który obfitość może się pojawić.
Kiedy uznajesz, że tylko pieniądze mogą zapewnić ci to, czego potrzebujesz, zawężasz sposób, w jaki pozwalasz obfitości działać.

Możesz wtedy przeoczyć rozwiązanie, które już pojawia się w twoim życiu, tylko dlatego, że nie wygląda tak, jak oczekiwałeś.

Dlaczego pieniądze wydają się trudne?

Nie istnieje jedna uniwersalna definicja pieniędzy. Każdy człowiek może mieć własny zestaw przekonań, skojarzeń i doświadczeń,
które określają jego relację z pieniędzmi.

Możesz nauczyć się, że pieniądze trudno się zdobywa, że nigdy nie ma ich wystarczająco dużo, że bogaci ludzie są chciwi,
że pieniądze zmieniają ludzi na gorsze, że nie zasługujesz na duże pieniądze, że żeby je mieć, trzeba ciężko pracować,
że duże pieniądze oznaczają dużą odpowiedzialność, że jeśli ty masz więcej, ktoś inny będzie miał mniej,
albo że nie można być jednocześnie dobrym i bogatym człowiekiem.

Takie przekonania nie muszą być świadome.
Często zostały przyswojone bardzo wcześnie: z rodziny, szkoły, kultury, religii, historii innych ludzi albo własnych doświadczeń.

Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynasz traktować je jak obiektywny opis rzeczywistości.

Kiedy obfitość i pieniądze zostają połączone z czymś, czego nie chcesz

Jednym z najważniejszych mechanizmów jest łączenie dwóch rzeczy, które w rzeczywistości nie muszą być ze sobą związane.
Pieniądze z chciwością. Bogactwo ze złym charakterem.
Pieniądze z odpowiedzialnością, problemami, utratą wolności, samotnością, koniecznością ciężkiej pracy albo byciem ocenianym przez innych.

Wtedy możesz świadomie pragnąć pieniędzy, ale jednocześnie nie pozwalać sobie na ich przyjęcie.
Dlaczego? Ponieważ twój wewnętrzny system nie kieruje się wyłącznie tym, czego świadomie chcesz. Kieruje się tym, co uznajesz za korzystne.

Jeśli jakaś część ciebie uważa, że posiadanie pieniędzy doprowadzi do czegoś gorszego, będzie próbowała cię przed tym ochronić.
I właśnie dlatego możesz mówić „chcę więcej pieniędzy”, a jednocześnie podejmować decyzje, które utrzymują cię w dokładnie tym samym miejscu.

Dlaczego powtarzasz te same finansowe schematy?

Jeżeli wiesz, że jakieś zachowanie ci nie służy, a mimo to wciąż je powtarzasz, warto zejść głębiej niż do pytania „dlaczego to robię?”.

Zadaj sobie pytanie: co według mnie otrzymuję dzięki temu, że pozostaję w tym schemacie?
Oraz: czego obawiam się, że doświadczę, jeżeli naprawdę to zmienię?

To jest moment, w którym zaczynasz odkrywać prawdziwą konstrukcję swojej relacji z pieniędzmi.

Możesz odkryć na przykład, że jeżeli będziesz mieć dużo pieniędzy, ludzie zaczną cię wykorzystywać,
że rodzina zacznie oczekiwać pomocy, że będziesz musiał pracować jeszcze więcej, że oddalisz się od bliskich,
jeśli zaczniesz zarabiać więcej niż oni, albo że stracisz wymówkę, by nie zrobić tego, czego naprawdę chcesz.

To właśnie tutaj znajduje się rdzeń problemu — nie w pieniądzach, lecz w znaczeniu, które im nadałeś.

Wewnętrzny Kompas Decyzyjny a pieniądze

Twój system decyzyjny zawsze będzie kierował cię w stronę tego, co postrzegasz jako korzystniejsze,
i odsuwał od tego, co postrzegasz jako bardziej niekorzystne.

Dlatego nawet ograniczające przekonanie może być przez ciebie utrzymywane z bardzo konkretnego powodu,
nie dlatego, że chcesz cierpieć, lecz dlatego, że jakaś część ciebie uważa, że pozostanie w obecnej sytuacji jest bezpieczniejsze niż zmiana.

Możesz więc uważać, że brak pieniędzy jest problemem, ale jednocześnie głębiej wierzyć, że posiadanie dużych pieniędzy stworzy jeszcze większy problem.
I właśnie ta druga definicja może wygrywać.

Dlatego samo przekonywanie siebie, że pieniądze są dobre, nie zawsze wystarcza.
Trzeba znaleźć przekonanie, które sprawia, że obecny sposób funkcjonowania wydaje ci się bezpieczniejszy.
Dopiero wtedy możesz je świadomie przedefiniować.

Nie chodzi o to, żeby przekonać się, że pieniądze są dobre

Nie musisz zastępować jednej skrajności drugą. Nie chodzi o przekonanie, że pieniądze są wszystkim, ani o przekonanie, że nie mają żadnego znaczenia.
Chodzi o stworzenie definicji, która działa dla ciebie.

Pieniądze mogą być neutralnym narzędziem.
Mogą umożliwiać wymianę, wspierać twoje działania i dawać dostęp do określonych możliwości.
Mogą przepływać przez twoje życie bez konieczności określania twojej wartości jako człowieka.

Możesz mieć pieniądze i pozostać dobrym człowiekiem, być hojny, być wolny, nie pozwalać,
aby pieniądze cię definiowały, i używać ich w sposób zgodny z tym, kim naprawdę jesteś.

Pieniądze nie określają twojej wartości

Jednym z najbardziej obciążających połączeń jest utożsamienie wartości człowieka z jego sytuacją finansową,
masz pieniądze, jesteś kimś; nie masz pieniędzy, jesteś kimś gorszym.
To dwie strony tego samego mechanizmu.

Pieniądze są narzędziem wymiany, a nie miarą twojej wartości.
Twoja wartość nie rośnie wraz z saldem konta, ani nie maleje, gdy chwilowo masz mniej pieniędzy.

Kiedy oddzielasz własną wartość od pieniędzy, przestają być czymś, co musi potwierdzać, że jesteś wystarczający.
I wtedy łatwiej jest wejść z nimi w zdrową relację.

Obfitość nie polega na gromadzeniu

Możesz mieć ogromną ilość pieniędzy i nadal funkcjonować z poczuciem braku.
Możesz mieć dużo i obsesyjnie bać się utraty.
Możesz nieustannie gromadzić, zabezpieczać się i kontrolować, ponieważ wciąż czujesz, że jeszcze nie wystarczy.
To nie jest doświadczenie przepływu.

Pieniądze mogą być przechowywane, ale obfitość jest przede wszystkim przepływem.
Pieniądze mogą coś umożliwiać, być inwestowane, wspierać ludzi, tworzyć projekty i być wymieniane na doświadczenia, wiedzę, czas, przestrzeń i możliwości.

Ich wartość nie polega wyłącznie na tym, że istnieją na koncie — mają znaczenie również przez to, co umożliwiają.

Nie ograniczaj obfitości do jednej formy

To jeden z najważniejszych punktów. Nie określaj z góry, że obfitość musi przyjść w postaci pieniędzy.
Pozwól, aby rozwiązanie mogło pojawić się w najbardziej naturalnej formie.
Czasem będzie to przelew, czasem nowy klient, czasem pomysł.
Czasem ktoś zaoferuje ci pomoc, czasem pojawi się możliwość wymiany, a czasem po prostu informacja, która otworzy właściwe drzwi.
Czasem pieniądze będą najprostszą drogą, a czasem nie będą.

Istotą nie jest wymuszanie konkretnej formy.
Istotą jest rozpoznanie, czego naprawdę potrzebujesz,
i w jaki sposób może to najłatwiej pojawić się w twoim życiu.

Pieniądze mogą być częścią przepływu

Zdrowa relacja z pieniędzmi nie polega na odrzucaniu ich ani na obsesyjnym dążeniu do nich.
Polega na pozwoleniu im być tym, czym są — jednym z narzędzi przepływu.

Możesz otrzymywać, dawać, wymieniać, inwestować, oszczędzać i wydawać.
Możesz pozwalać pieniądzom wykonywać pracę zamiast traktować samo ich posiadanie jako ostateczny cel.

Nie chodzi o to, aby pieniądze zatrzymać za wszelką cenę.
Chodzi o to, aby relacja z nimi nie była oparta na lęku.

Ćwiczenie: zobacz swoje definicje pieniędzy

Weź kartkę i dokończ bez zastanawiania się kilka zdań:

  • „pieniądze są…”,
  • „bogaci ludzie są…”,
  • „żeby mieć pieniądze, trzeba…”,
  • „kiedy mam dużo pieniędzy…”,
  • „kiedy nie mam pieniędzy…”,
  • „gdybym miał naprawdę dużo pieniędzy…”,
  • „najgorsze w posiadaniu dużej ilości pieniędzy byłoby…”,
  • „najlepsze w posiadaniu dużej ilości pieniędzy byłoby…”,
  • „ludzie pomyśleliby o mnie, gdybym był bogaty, że…”,
  • „moja rodzina pomyślałaby, że…”,
  • „gdybym zaczął zarabiać znacznie więcej niż obecnie…”,
  • „nie pozwalam sobie mieć więcej pieniędzy, ponieważ…”.

Pisz szybko.
Nie próbuj tworzyć poprawnych odpowiedzi ani pisać tego, co chciałbyś myśleć
pisz to, co rzeczywiście pojawia się w tobie. ]

Następnie przeczytaj odpowiedzi i zobacz, które z nich wywołują największą reakcję.
Właśnie tam może znajdować się jedna z twoich kluczowych definicji.

Zmień znaczenie, nie walcz z pieniędzmi

Kiedy odkryjesz ograniczającą definicję, nie musisz z nią walczyć.
Najpierw ją zobacz.

Następnie zapytaj: skąd wziąłem tę definicję?
Czy rzeczywiście jest moja?
Czy zawsze musi być prawdziwa?
Jak chciałbym definiować pieniądze?
Jakie znaczenie dla pieniędzy jest zgodne z osobą, którą wybieram być?

Weźmy przykład.

Stara definicja może brzmieć: „duże pieniądze czynią człowieka chciwym”.
Nowa definicja może brzmieć: „pieniądze wzmacniają sposób, w jaki wybieram działać — mogę mieć dużo pieniędzy i wykorzystywać je zgodnie z moimi wartościami”.

Albo stara definicja: „pieniądze trudno się zdobywa”,
a nowa: „pieniądze mogą pojawiać się poprzez wiele możliwości, ludzi, działań i form wymiany”.

Nie chodzi o powtarzanie pozytywnych zdań bez przekonania.
Chodzi o znalezienie definicji, która rzeczywiście zaczyna być dla ciebie wiarygodna i pozwala ci działać inaczej.

Twoja relacja z pieniędzmi może się zmienić

Nie musisz zmieniać pieniędzy.
Zmieniasz znaczenie, które im nadajesz.
Nie musisz udowadniać, że zasługujesz na pieniądze, ani odrzucać ich, aby pozostać dobrym człowiekiem.
Nie musisz wybierać pomiędzy bogactwem a wartościami.

Możesz pozwolić, aby pieniądze stały się neutralnym elementem twojego życia,
jednym z narzędzi, jednym z kanałów obfitości, jednym ze sposobów wymiany energii, wartości, czasu, pracy i możliwości.

A kiedy przestajesz wymagać, aby obfitość zawsze wyglądała w jeden konkretny sposób, otwierasz się na znacznie szerszy zakres możliwości.

Pieniądze nie są obfitością.
Pieniądze są jednym z jej symboli.
Twoim zadaniem nie jest obsesyjnie gonić za symbolem.
Twoim zadaniem jest rozpoznać, czego naprawdę potrzebujesz, pozwolić sobie to otrzymać i działać w sposób zgodny z tym, kim naprawdę jesteś.

Wtedy pieniądze mogą przestać być źródłem napięcia i stać się tym, czym zawsze mogły być: narzędziem przepływu.

Przewijanie do góry