Obfitość
dlaczego to coś więcej niż pieniądze
Obfitość nie jest tym, co posiadasz. Jest zdolnością do zrobienia tego, co potrzebujesz zrobić, wtedy, kiedy tego potrzebujesz.
To przesunięcie perspektywy zmienia wszystko.
Przestajesz mierzyć swoją obfitość wyłącznie stanem konta, ilością rzeczy, które posiadasz, czy tym, czy masz „wystarczająco dużo”.
Zaczynasz zauważać cały przepływ możliwości, ludzi, pomysłów, relacji, wymiany, synchroniczności i zasobów,
które mogą pojawić się dokładnie wtedy, kiedy są potrzebne.
Obfitość nie musi przychodzić w jednej określonej formie. Pieniądze są jedną z jej form. Nie są jednak samą obfitością.
Czym naprawdę jest obfitość?
Najprostsza definicja brzmi:
Obfitość to zdolność do zrobienia tego, co potrzebujesz zrobić, wtedy, kiedy potrzebujesz to zrobić.
Nie ma tutaj wymogu dotyczącego tego, jak ta zdolność ma się pojawić.
Nie musi być nią pieniądz.
Może nią być człowiek, który pojawi się we właściwym momencie.
Możesz otrzymać coś w prezencie, możesz coś wymienić, możesz otrzymać informację, pomysł albo inspirację.
Możesz znaleźć rozwiązanie, którego wcześniej nie brałeś pod uwagę, albo zostać skierowany przez synchronizację w stronę możliwości,
której wcześniej nie widziałeś.
Wszystkie te rzeczy mogą być formami obfitości, dlatego obfitość jest szersza niż jej materialny symbol.
Pieniądze są symbolem, nie obfitością
Pieniądze są ważną i prawidłową formą reprezentowania obfitości.
Nie ma potrzeby ich odrzucać ani udawać, że nie mają znaczenia. Problem zaczyna się wtedy, kiedy uznajesz je za jedyną możliwą formę obfitości.
Wtedy powstaje bardzo wąska definicja: „jeśli nie mam pieniędzy, nie mam możliwości”. A właśnie ta definicja może zamknąć cię na inne drogi.
Możesz potrzebować pieniędzy i pieniądze mogą się pojawić.
Możesz też odkryć, że do zrealizowania tego, czego potrzebujesz, pieniądze nie są wcale konieczne.
Może pojawić się wymiana, prezent, kontakt, pomysł, informacja, możliwość albo synchronizacja.
Może pojawić się kilka różnych form jednocześnie, które razem stworzą dokładnie taki poziom wsparcia, jakiego potrzebujesz.
Obfitość można więc rozumieć jako współdziałanie wielu form — pieniędzy, prezentów, wymiany, wyobraźni, komunikacji i synchronizacji.
Obfitość nie musi wyglądać tak, jak ją sobie wyobrażasz
Jednym z największych ograniczeń jest przekonanie, że obfitość musi przyjść w konkretny sposób,
że musisz zarobić określoną kwotę, dostać tę konkretną pracę, znaleźć tego konkretnego klienta,
mieć dokładnie tyle pieniędzy albo osiągnąć to w określonym terminie.
Sama potrzeba nie jest problemem.
Problemem jest przekonanie, że tylko jeden scenariusz może ją zaspokoić.
Kiedy definiujesz obfitość zbyt wąsko, zaczynasz odrzucać rozwiązania tylko dlatego, że nie przypominają tego, co wcześniej uznałeś za właściwą drogę.
W ten sposób możesz nie zauważyć możliwości, która już znajduje się w twojej przestrzeni.
Dlatego warto rozszerzyć definicję obfitości — zamiast zakładać, że oznacza ona otrzymanie dokładnie tego, czego oczekujesz,
w dokładnie taki sposób, jaki sobie zaplanowałeś, przyjąć, że oznacza otrzymanie możliwości zrobienia tego, co potrzebujesz zrobić,
w sposób, który rzeczywistość otwiera przed tobą.
Obfitość jest przepływem
Obfitość nie jest czymś, co musi być gromadzone, zamykane i zatrzymywane.
Jest przepływem.
Pieniądze są tego doskonałym przykładem — kiedy je wydajesz, przechodzą do kolejnej osoby, a kiedy je otrzymujesz, przychodzą od kogoś lub z jakiegoś źródła.
To wymiana, ruch, przepływ.
Dlatego samo gromadzenie symbolu obfitości nie jest jeszcze tym samym, co doświadczanie obfitości.
Możesz posiadać wiele i jednocześnie żyć w ciągłym lęku przed utratą.
Możesz posiadać mniej i jednocześnie mieć dokładnie to, czego potrzebujesz,
aby żyć i działać w zgodzie ze sobą. Istotą nie jest więc samo posiadanie, lecz zdolność do korzystania z tego, co jest potrzebne, wtedy, kiedy jest potrzebne.
Dlaczego możesz nie doświadczać obfitości?
Nie dlatego, że z natury jesteś jej pozbawiony.
Znacznie częściej ograniczenie pojawia się w sposobie, w jaki ją definiujesz.
Możesz nosić przekonanie, że musisz ciężko walczyć, żeby coś otrzymać, że pieniądze są jedyną drogą do bezpieczeństwa,
że musisz najpierw coś osiągnąć, żeby zasługiwać na obfitość,
że musisz wiedzieć dokładnie, jak wszystko się wydarzy, albo że jeśli nie masz tego, czego oczekujesz, oznacza to, że coś jest nie tak.
Takie definicje nie opisują samej obfitości.
Opisują sposób, w jaki nauczyłeś się jej oczekiwać.
Dlatego pierwszym krokiem nie zawsze jest przyciągnięcie większej ilości.
Czasami pierwszym krokiem jest rozpoznanie, co już jest dostępne.
Obfitość a poczucie zasługiwania
Jedną z głębszych barier może być przekonanie, że nie zasługujesz na obfitość,
albo że jeśli staniesz się naprawdę bogaty, będziesz musiał stać się kimś, kim nie chcesz być.
Możesz nawet nie mieć tego przekonania wprost
może być ukryte w skojarzeniach, które przez lata połączyły pieniądze z chciwością, egoizmem, zepsuciem, brakiem moralności albo wykorzystywaniem innych. Wtedy część ciebie może pragnąć obfitości, a inna część jednocześnie ją odpychać,
nie dlatego, że nie chcesz obfitości, lecz dlatego, że przypisałeś jej znaczenie, którego nie chcesz.
W takim przypadku nie trzeba odrzucać obfitości.
Trzeba rozdzielić te pojęcia.
Obfitość nie musi oznaczać niczego, czego nie preferujesz.
Możesz być obfity i pozostać sobą, mieć pieniądze i zachować swoje wartości, rozwijać biznes i działać uczciwie, otrzymywać dużo i jednocześnie dużo dawać.
To właśnie definicje rzeczywistości decydują o tym, jakie znaczenie nadajesz temu, czego doświadczasz.
Obfitość podąża za tym, kim jesteś
Obfitość jest powiązana z twoją gotowością do pełnego wyrażania siebie.
Kiedy pozwalasz sobie być bardziej sobą, poszerza się również zakres możliwości, które możesz wykorzystać.
Pojawiają się ludzie, sytuacje, pomysły, możliwości, zasoby i przestrzeń do działania.
W tym ujęciu obfitość nie jest nagrodą za stanie się kimś innym.
Jest wsparciem dla tego, kim naprawdę jesteś.
Dlatego działanie zgodne z tym, co najbardziej cię ożywia, ma tutaj fundamentalne znaczenie
to właśnie największe podekscytowanie łączy się z możliwością przyciągania potrzebnej obfitości w takiej formie, jaka jest potrzebna do kontynuowania działania.
Nie zamykaj drzwi jedną definicją
Wyobraź sobie, że potrzebujesz czegoś konkretnego.
Twój umysł mówi: „potrzebuję pieniędzy”. To może być prawda, ale warto pójść o krok dalej i zapytać, czego naprawdę potrzebujesz.
Jeżeli potrzebujesz podróży, być może potrzebujesz pieniędzy,
ale być może potrzebujesz również transportu, kontaktu, wymiany czy zaproszenia.
Jeżeli potrzebujesz rozwoju biznesu, być może potrzebujesz pieniędzy,
ale być może potrzebujesz również klienta, partnera, informacji, pomysłu czy odpowiedniej osoby.
Jeżeli potrzebujesz przestrzeni do życia, być może potrzebujesz pieniędzy,
ale być może pojawi się inna możliwość, której wcześniej nie brałeś pod uwagę.
Nie chodzi o zaprzeczanie temu, czego potrzebujesz.
Chodzi o to, aby nie decydować z góry, w jaki sposób rzeczywistość ma ci to dostarczyć.
Obfitość działa poprzez różne kanały
Możesz patrzeć na obfitość jak na system naczyń połączonych.
Jednego dnia największym wsparciem będą pieniądze, innego — człowiek,
jeszcze innego — pomysł, informacja, wymiana, synchronizacja albo coś, czego w ogóle nie przewidziałeś.
Nie musisz wybierać jednej formy i wykluczać wszystkich pozostałych,
to właśnie ich współdziałanie może stworzyć pełne wsparcie potrzebne do wykonania następnego kroku.
Obfitość nie wymaga znajomości całej drogi
Możesz mieć plan, kalkulować, przygotowywać budżet i analizować możliwości
to wszystko ma swoje miejsce.
Nie musisz jednak znać każdego kolejnego kroku, zanim wykonasz pierwszy.
Potrzeba kontrolowania całej drogi może sprawić, że będziesz czekać na komplet warunków, które według ciebie muszą pojawić się wcześniej.
Tymczasem rzeczywistość może otwierać kolejne drzwi dopiero wtedy, kiedy przejdziesz przez pierwsze.
Dlatego plan może istnieć razem z otwartością. Plan jest narzędziem, nie musi być więzieniem.
Twoja gotowość do zmiany planu, kiedy pojawia się nowa informacja lub możliwość, pozwala zachować kontakt z przepływem,
rozszerzenie definicji obfitości i wsparcia idzie w parze z zaufaniem do synchronicznego rozwoju wydarzeń.
Jak rozpoznać obfitość w swoim życiu?
Zacznij obserwować nie tylko to, ile masz, ale również co jest dla ciebie dostępne, jakie możliwości pojawiają się przed tobą,
kto pojawia się we właściwym momencie, jakie informacje otrzymujesz, jakie pomysły przychodzą do ciebie naturalnie,
co mógłbyś wymienić zamiast kupować, o jaką pomoc mógłbyś poprosić, jakie drzwi są już otwarte i co możesz zrobić teraz z tym, co już masz.
To przesuwa uwagę z braku na możliwości.
Nie oznacza udawania, że problem nie istnieje.
Oznacza dostrzeżenie większej liczby sposobów jego rozwiązania.
Obfitość i działanie
Obfitość nie oznacza siedzenia i czekania, nie oznacza też wymuszania.
Chodzi o połączenie dwóch rzeczy: otwartości na to, co przychodzi, oraz działania na tym, co jest dostępne teraz.
Kiedy pojawia się możliwość, która jest z tobą zgodna, działasz.
Kiedy pojawia się przeszkoda, nie musisz natychmiast uznawać jej za porażkę,
może po prostu oznaczać, że nie tędy droga i warto sprawdzić, co jest dostępne teraz.
Synchronizacja może działać jak zielone i czerwone światło: jedna możliwość otwiera się do działania,
inna w danym momencie pozostaje niedostępna.
Wtedy nie chodzi o forsowanie zamkniętych drzwi, lecz o zwrócenie uwagi na to, co jest rzeczywiście możliwe teraz.
Praktyka: poszerz swoją definicję obfitości
Kiedy zauważysz myśl „nie mogę tego zrobić, bo nie mam wystarczająco dużo pieniędzy”, nie walcz z nią.
Zatrzymaj się i zapytaj, czego naprawdę potrzebujesz.
Następnie sprawdź, czy pieniądze są jedynym sposobem, aby to otrzymać, jakie inne formy wsparcia są możliwe,
czy istnieje możliwość wymiany, czy mógłbyś o coś poprosić, czy istnieje osoba, która może ci pomóc,
jaki pomysł może zmienić sposób rozwiązania tej sytuacji i co jest dostępne już teraz.
Nie musisz znać całej drogi — wystarczy znaleźć to, co jest możliwe teraz.
Obfitość jako sposób patrzenia
Największa zmiana nie polega na tym, że nagle zaczynasz mieć więcej.
Polega na tym, że zaczynasz widzieć więcej — więcej możliwości, połączeń, dróg, sposobów wymiany, zasobów, rozwiązań i tego,
co już znajduje się w twoim życiu.
Obfitość nie musi zaczynać się od otrzymania.
Może zacząć się od rozpoznania.
Najważniejsze zasady
Obfitość nie jest pieniędzmi — pieniądze są jedną z form jej reprezentowania.
Obfitość to zdolność działania, czyli możliwość zrobienia tego, co potrzebujesz zrobić, wtedy, kiedy tego potrzebujesz.
Warto nie ograniczać formy, w jakiej wsparcie może się pojawić:
prezent, wymiana, relacja, pomysł, komunikacja, wyobraźnia i synchronizacja również mogą nim być.
Obfitość jest przepływem, nie chodzi wyłącznie o gromadzenie, lecz o możliwość korzystania i wymiany.
Warto nie nalegać na jeden scenariusz i nie zamykać wszystkich innych możliwości przez przekonanie, że coś musi wydarzyć się dokładnie w określony sposób.
Warto działać na tym, co jest dostępne, zamiast czekać na idealne warunki, kiedy istnieje realny krok, który można wykonać teraz.
Warto rozszerzać swoją definicję wsparcia, bo to, czego potrzebujesz, może pojawić się w formie, której wcześniej nie brałeś pod uwagę.
I wreszcie warto zaufać przepływowi — nie oznacza to braku działania, lecz działanie bez konieczności kontrolowania całego sposobu, w jaki rezultat ma się wydarzyć.
Obfitość zaczyna się tutaj
Nie musisz najpierw stać się bogaty, żeby zacząć doświadczać obfitości.
Zacznij od zauważenia tego, co już jest — od możliwości, ludzi, pomysłów, zasobów, wymiany, synchronizacji, od tego, co możesz zrobić teraz.
A następnie działaj.
Obfitość nie musi przyjść w formie, którą zaplanował twój umysł.
Pozwól jej być większą niż twoja definicja.