Świadomy Stan Bycia,
 kim jesteś w danym momencie i z jakiej częstotliwości działasz?

W świecie rozwoju osobistego istnieje wiele pojęć, które są często powtarzane, ale rzadko naprawdę rozumiane.
Jednym z nich jest „stan bycia”. Wiele osób słyszy to określenie, czyta je w książkach, spotyka w materiałach dotyczących świadomości, manifestacji czy duchowości, jednak niewiele osób potrafi wyjaśnić, czym ono właściwie jest.

Najczęściej ludzie próbują zrozumieć stan bycia poprzez emocje.
Zakładają, że chodzi o dobre samopoczucie, pozytywne myślenie lub utrzymywanie wysokich wibracji.
W rzeczywistości jest to znacznie głębsze zagadnienie.

Stan bycia jest fundamentem wszystkiego, czego doświadczasz.
To punkt wyjścia dla każdej myśli, każdej decyzji, każdego działania i każdej reakcji.
Jest jak niewidzialny system operacyjny działający w tle twojego życia.
Większość ludzi skupia się wyłącznie na efektach, które widzą na powierzchni — pieniądzach, relacjach, zdrowiu, sukcesach lub porażkach.
Tymczasem wszystkie te efekty są jedynie konsekwencją stanu bycia, z którego funkcjonują.

Można powiedzieć, że stan bycia jest odpowiedzią na pytanie:

„Kim jestem w tej chwili?”

Nie chodzi jednak o odpowiedź intelektualną.
Nie chodzi o to, jak chciałbyś siebie opisać ani za kogo się uważasz.
Chodzi o to, kim rzeczywiście jesteś w praktyce, kiedy podejmujesz decyzje, reagujesz na wyzwania i wchodzisz w interakcję ze światem.

To właśnie ten poziom kształtuje twoją rzeczywistość.

Dlaczego większość ludzi nie dostrzega znaczenia stanu bycia?

Od najmłodszych lat jesteśmy uczeni skupiania się na działaniu.
Słyszymy, że aby osiągnąć sukces, musimy ciężko pracować.
Aby zdobyć pieniądze, musimy znaleźć odpowiednią strategię.
Aby poprawić relacje, musimy nauczyć się określonych technik komunikacji.

Cała uwaga kierowana jest na to, co robić.

Niemal nikt nie uczy nas zwracania uwagi na to, z jakiego poziomu świadomości wykonujemy dane działanie.

Dwie osoby mogą wykonywać dokładnie tę samą czynność.
Mogą prowadzić identyczny biznes, publikować podobne treści, rozmawiać z tymi samymi ludźmi i inwestować tyle samo czasu.
Zewnętrznie ich działania mogą wyglądać niemal identycznie.

Jednak jedna z nich działa ze stanu pewności siebie, zaufania i poczucia własnej wartości, podczas gdy druga działa ze stanu lęku, braku i desperacji.

Na pierwszy rzut oka różnica jest niewidoczna.

Z czasem jednak zaczyna wpływać na wszystko.

Wpływa na jakość decyzji, sposób komunikacji, poziom energii, odporność psychiczną, kreatywność i zdolność dostrzegania możliwości.
To właśnie dlatego dwie osoby wykonujące te same działania często osiągają zupełnie różne rezultaty.

Problem nie leży w działaniu.
Problem leży w stanie bycia, który stoi za działaniem.

Stan bycia to filtr rzeczywistości

Większość ludzi zakłada, że najpierw istnieje obiektywna rzeczywistość, a dopiero później pojawia się ich reakcja na nią.

W praktyce działa to nieco inaczej.

Każdy człowiek postrzega świat przez filtr swojego stanu bycia.

Wyobraź sobie dwie osoby, które tracą pracę.

Pierwsza osoba interpretuje tę sytuację jako katastrofę.
Widzi wyłącznie zagrożenia, problemy i niepewność.
Jej umysł zaczyna tworzyć scenariusze pełne strachu.
Każda kolejna decyzja jest podejmowana z pozycji obronnej.

Druga osoba doświadcza dokładnie tej samej sytuacji, ale postrzega ją jako początek nowego etapu.
Widzi możliwość zmiany kierunku, rozwinięcia własnego projektu lub znalezienia lepszej ścieżki zawodowej.

Zewnętrzne wydarzenie jest identyczne.
To, co się różni, to stan bycia.

Właśnie dlatego można powiedzieć, że nie reagujemy na rzeczywistość taką, jaka jest.
Reagujemy na rzeczywistość taką, jaką jesteśmy w stanie ją dostrzec.

Stan bycia działa jak para okularów, przez które obserwujesz świat.

Osoba żyjąca w lęku zauważa głównie zagrożenia.
Osoba żyjąca w zaufaniu zauważa możliwości.
Osoba żyjąca w poczuciu braku widzi przeszkody.
Osoba żyjąca w obfitości widzi rozwiązania.

Stan bycia nie jest emocją

To jedno z najczęstszych nieporozumień.

Ludzie często utożsamiają stan bycia z emocjami.
Wydaje im się, że kiedy odczuwają smutek, znajdują się w negatywnym stanie bycia, a kiedy odczuwają radość, są w pozytywnym stanie.

Rzeczywistość jest bardziej złożona.

Emocje są wskaźnikami stanu bycia, ale same nim nie są.

Możesz odczuwać strach i jednocześnie funkcjonować ze stanu odwagi.

Możesz doświadczać niepewności i jednocześnie pozostawać w stanie zaufania.

Możesz odczuwać smutek po stracie bliskiej osoby, a jednocześnie pozostawać w stanie miłości.

Stan bycia jest czymś głębszym od chwilowych emocji.
Jest ogólną jakością świadomości, z której wypływają emocje, myśli i działania.

Odwaga nie oznacza braku strachu.
Odwaga oznacza zdolność działania pomimo strachu.

Zaufanie nie oznacza braku niepewności.
Zaufanie oznacza gotowość do podążania naprzód pomimo niepewności.


Jak powstaje stan bycia?

Stan bycia nie pojawia się przypadkowo.
Jest wynikiem wielu elementów, które nieustannie na siebie oddziałują.

Pierwszym z nich są przekonania.

Każdy człowiek posiada zbiór przekonań dotyczących siebie, innych ludzi i świata.
Te przekonania działają jak ukryte instrukcje sterujące percepcją.

Jeżeli ktoś wierzy, że świat jest niebezpieczny, jego umysł automatycznie będzie wyszukiwał dowodów potwierdzających tę tezę.

Jeżeli ktoś wierzy, że życie wspiera jego rozwój, będzie dostrzegał zupełnie inne aspekty rzeczywistości.

Drugim elementem są definicje.

Nie reagujemy na wydarzenia same w sobie.
Reagujemy na znaczenie, jakie im nadajemy.

Porażka może zostać zdefiniowana jako dowód własnej bezwartościowości lub jako cenna lekcja prowadząca do sukcesu.

To samo wydarzenie.

Dwie różne definicje.
Dwa różne stany bycia.

Trzecim elementem jest tożsamość.

Tożsamość odpowiada na pytanie:

„Za kogo siebie uważam?”

Jeżeli ktoś postrzega siebie jako ofiarę okoliczności, będzie funkcjonował zupełnie inaczej niż osoba postrzegająca siebie jako twórcę własnego doświadczenia.

Tożsamość tworzy granice tego, co wydaje się możliwe.

Dlaczego zmiana stanu bycia zmienia życie?

Większość ludzi próbuje zmienić swoje życie poprzez zmianę okoliczności.

Próbują zdobyć więcej pieniędzy.
Próbują znaleźć idealnego partnera.
Próbują osiągnąć wymarzoną pozycję zawodową.

Zakładają, że kiedy zmieni się świat zewnętrzny, zmieni się również ich samopoczucie.

Tymczasem bardzo często dzieje się odwrotnie.

Stan bycia jest źródłem doświadczenia.

To właśnie dlatego można spotkać ludzi bogatych, którzy żyją w ciągłym poczuciu braku, oraz ludzi posiadających niewiele, którzy każdego dnia odczuwają wdzięczność i obfitość.

Nie chodzi o okoliczności.

Chodzi o sposób, w jaki świadomość odnosi się do okoliczności.

Kiedy zmienia się stan bycia, zmienia się sposób interpretowania rzeczywistości.
Zmieniają się decyzje.
Zmieniają się działania.
Zmieniają się relacje.
Zmienia się poziom energii.

A ponieważ zmieniają się przyczyny, z czasem zmieniają się również skutki.

Stan bycia jako fundament świadomego życia

Jeżeli istnieje jedno pojęcie, które warto naprawdę zrozumieć na początku swojej drogi rozwoju, jest nim właśnie stan bycia,
dlatego, że wyjaśnia mechanizm stojący za większością ludzkich doświadczeń.

Twoje życie nie jest wyłącznie wynikiem tego, co robisz.

Jest przede wszystkim rezultatem tego, kim jesteś podczas wykonywania tych działań.

Dopóki próbujesz zmieniać efekty bez zmiany stanu bycia, walczysz z konsekwencjami.

Kiedy zaczynasz pracować nad stanem bycia, zaczynasz działać na poziomie przyczyny.

A właśnie tam rozpoczyna się prawdziwa transformacja.

Przewijanie do góry